Internetowe Forum Policyjne

Glino Pomóż sobie sam... ! 

logo
. Witamy na Internetowym Forum Policyjnym  !    
.
.
.
Menu główne
.
Strona Główna
Forum
Regulamin i RODO
Przepisy dla policjantów
Dodaj news
Do pobrania
Linki WWW
Bank Niebieskiej Krwi
IFP Pomaga
Czat IFP
Szukaj
Księga Pamięci

Zaloguj
.
 



 


Nie masz jeszcze konta? Możesz je założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał dodatkowe przywileje jak np. konfigurowanie wyglądu strony, wysyłanie komentarzy z twoim imieniem i wiele innych.

Problemy z logowaniem?

Szukaj
.


.
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
jacekcbOffline
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 04:20



Dołączył: 17.07.07



Status: Offline
Witam

Proszę szanownych kolegów o jakieś porady prawne i pomoc w tej sprawie.

Jestem laikiem w temacie wiatrówek. Kupiłem broń w sklepie licencjonowanym w Warszawie dnia 14.07.2007 r. (bron nie przekracza 16 J według producenta, czyli nie jest bronia pneumatyczna wedle ustawy i można z niej strzelać gdzie się chce tak aby nie powodować zagrożenia (nie mówie tu a ulicach ale o łakach polanach itp.). Posiadam na tą broń wszystkie wymagane dokumenty faktura imienna, karta gwarancyjna pudełko itp. Dnia 15.07.2007 r. udałem się wraz z rodziną (syn , żona , teściowa, oraz pies) na piknik postanowiłem zabrać ze sobą wiatrówkę aby ustawić lunetę i strzelić kilka razy do puszek i wypróbować wiatrówkę na którą zbierałem pieniązki przez kilka miesięcy. Wybrałem miejsce dość odludne tak aby nie stanowić zagrożenia dla innych ludzi oraz zwierząt itp Teraz wytłumaczę na czym polega problem. Ten odludny teren praktycznie ciężko dostępny dla obywateli są to łąki i pola uprawne w okolicy lotniska warszawa Okęcie. Niestety pech chciał że nie pomyślałem że mogę stanowić zagrożenie w inny sposób mianowicie łąki te znajdowały się niedaleko pasa do lądowania Samolów oraz płotu ogradzającego teren lotniska. Wiatrówkę ustawiłem na masce samochodu terenowego i jakieś 20 metrów dalelej w bruździe ziemi ustawiłem pudło kartonowe (kulochwyt) obsypany ziemią dookoła. W pudle tym ustawiłem 3 puszki i wykonałem 8 próbnych strzałów aby ustawić optykę. Następnie udałem się do żony i dziecka a wiatrówka stała dalej na masce samochodu. Aby nie powodować zagrożenia dla życia czy zdrowia At 160 kk własnej rodziny wiatrówkę rozładowałem magazynek osobno i przestawiłem w stronę przeciwna czyli tak jak to wypadało w stronę parkanu odgradzającego teren lotniska. Mój problem polega na tym że moja szanowna małżonka opalała się toples (trawa po pas) czasami jak wstawała była ją widać i przejeżdżające wozy patrolowe płyty lotniska (straż graniczna i ochrona lotniska ) zwalniały aby podziwiać widoki ) jeden z tych panów zauważył na masce samochodu wiatrówkę wyglądającą jak karabinek snajperski (wiatrówka Wiatrówka - Karabinek UMAREX 850 AIRMAGNUM XT z dwójnogiem i lunetą 6x42 oraz zamontowanym tłumikiem. czyli całkiem pokaźny sprzęt) skierowany w stronę lotniska i zatrzymał samochód w celu dalszego przyglądania się i prawdopodobnie ocenienia sytuacji. Zauważyłem ten fakt i podeszłemu do płotu w celu wyjaśnienia panu z ochrony lotniska że jest to nieszkodliwa wiatrówka i od dłuższego czasu jej nie używam tylko stoi sobie na masce samochodu. Po krótkiej konwersacji przyniosłem mu wyżej wymieniony sprzęt pod sam płot tak aby pokazać śrut karabinek oraz wyjęty magazynek (wiatrówka rozładowana i nie używana co najmniej od 20 minut) i aby ustalił ze nie stwarzam żadnego zagrożenia dla lądujących samolotów. Spytałem się że jeśli stwarzam jakiś problem dobrowolnie chowam tą wiatrówkę do samochodu. Pan stwierdził że mam ta wiatrówkę schować co niezwłocznie uczyniłem. Po czym udałem się do zony i teściowej kontynuować piknik. Pan z ochrony lotniska niestety nie odjechał z miejsca zdarzenia tylko zaczoł rozmawia przek krótkofalówkę za ma tu gościa z karabinkiem snajperskim (długa broń z luneta optyczną dwójnogiem i tłumikiem.) W ciągu liku minut zjechało się kilka samochodów straży granicznej oraz ochrony lotniska. Zdenerwowany tym faktem udałem się ponownie pod płot lotniska aby wytłumaczyć że tak naprawdę nic złego nie robie oddałam kilka strzałów na łące (pole wyschniętej kapusty z wielkimi bruzdami w ziemi.) do puszek teren był zabezpieczony puszki były w kulochwycie w tym wypadku pudło kartonowe okopane ziemia celowałem z góry w dół wiec śrut nawet gdybym nie celował nie mógł przelecieć dalej niż 30 metrów i nie wbić się w bruzdę ziemi dodałem że wiatrówka jest nie używana od dłuższego czasu i stała rozładowana na samochodzie i aby zabezpieczyć się przed ewentualna odpowiedzialnością karna przed art. 160 kk ustawiłem ją w stronę przeciwną od znajdującej się rodziny (skierowana w stronę płotu lotniska Okęcie) dodam że już pokazywałem wiatrówkę służbie ochrony lotniska tak aby stwierdzili że jest rozładowana i nie sprawa zagrożenia (wcześniej kiedy strzelałem nikt nikt mnie nie zauważył i nie było żadnego problemu cała sytuacja zaczęła się od tego że wiatrówka stała na masce samochodu wiadomo nowa nie chciałem jej ubrudzić kładąc na ziemi). Panowie coś podyskutowali miedzy sobą i przez radiotelefony) akurat zauważyłem że jeden z lądujących samolotów zmienia trajektorię lotu i wznosi się w powietrze jak się okazało zaniepokojony tym faktem dyżurny lotów lotniska Okęcie zamknął korytarze powietrzne i skierował co najmniej da samoloty na inną drogę podejścia do lądowania. Nie wiem czemu tak zrobił bo karabinek został już okazany ochronie lotniska, karabinek osobno magazynek osobno zastał następnie schowany w pokrowiec i włożony do samochodu o czym doskonale wiedziała ochrona lotniska osoba wcześniej strzelająca czyli ja stała razem z nimi przy płocie prowadząc od 20 minut dyskusje żeby nie robili z tego problemów i że bardzo przepraszam za całe zamieszanie, wybrałem teren specjalnie nie dostępny dla ludzi po to aby nie stwarzać zagrożenia itp. Nie używam wiatrówki od dłuższego czasu bo nie chce zwrócić uwagi przejeżdżających patrolów straży granicznej (zdałem sobie już wcześniej sprawę ze może się to komuś nie spodobać ale nie wpadłem na pomysł żeby schować wiatrówkę do samochodu ponieważ byłe zajęty zabawą s synem w baseniku napełnionym woda przywiezionym na piknik.) Dyżurny lotów wezwał patrol policji który miał przyjechać na miejsce i zbadać cała sprawę. Rozumiem że jakiś nadgorliwy funkcjonariusz z ochrony lotniska stwierdził ze jestem terrorystą i powiadomił wieże aby wszczęła procedury ochronne tylko zastanawiam się czemu to zrobił skoro według mnie cała sytuacja była już wyjaśniona od momentu zauważenia i okazania im wiatrówki a następnie chowania jej w samochodzie minęło ok. 20 - 30 minut do momentu zmiany toru przez lądujący samolot. Rozumiem że mogli wziąć to jaka snajperkę bo tak to wyglądało i zrozumiał bym cała sytuację gdybym zaczął uciekać w pole a nie wyjaśniać im cała sprawę po kolei tak jak opisałem. Trochę winy ponosi moja żona która opalając się toples przykuła uwagę strażników n nasza stronę oraz ja ze swoją głupota strzelania wcześniejszego z tej wiatrówki w pobliżu lotniska. Nie wiedziałem po prostu że teren przyległy w żaden sposób n ie oznaczony w tym pole kapusty jest strefą ochrona lotniska z oznaczenia wywnioskowałem ze teren lotniska zaczyna się od ogrodzenia na którym były karteczki teren lotniska nie wchodzić czy coś takiego. Płot znajdował się ok. 40-50 metrów od punktu w którym był nasz piknik. Niedaleko od świateł drogi zejścia samolotów do lądowania. Jak się okazało dyżurny ruchu wezwał policję na miejsce zdarzenia ( w tym czasie swobodnie mogłem się oddalić z tego miejsca oraz odjechać samochodem nikt z ochrony lotniska nie wydał mi polecenia zostania na miejscu. Nie uczyniłem tego ponieważ byłem pewny swojej niewinności i wiedziałem ze prawdopodobnie został wysłany patrol policji i jeśli odjadę wezmą mnie z jakiegoś terroyste. I tak miałem farta bo sądząc z kompetencji pracowników ochrony lotniska i całej tej sytuacji cieszę się że nie było tam oddziału AT (antyterrorystów) bo by mnie pewno odstrzelili prewencyjnie w ramach wzmożonej ochrony annyterorystycznej . Nie bacząc na to że byłem w samych kąpielówkach i z całą rodzinką na pikniku. Cała sytuacja zaczęła się wyjaśniać dopiero po przyjeździe patrolu policji skończyły się wreszcie nerwy i zaczęła się normalna rozmowa. Panowie z patrolu obejrzeli broń nie mogli niestety ustalić czy to wiatrówka o mocy do 17 J czy powyżej 17 J (nie wiem czemu nie wystarczyło im oświadczenie moje i mojej rodziny że nabyłem ją legalnie dzień wcześniej w sklepie licencjonowanym z bronia. Funkcjonariusze policji nie byli zupełnie obeznani w temacie tych wiatrówek i nikt nawet nie wiedział czy sklep musi mi wydać licencje czy tam homologacje i uprawnienia na ta wiatrówkę. Ja jako szary obywatel wiedziałem ze wystarczy po nowelizacji ustawy zwykła faktura imienna poświadczająca zakup oraz napis napis na pudełku od producenta ze moc maksymalna tej wiatrówki to 16 J. Niestety nie miałem ani pudełka ani faktury przy sobie tylko pokrowiec z metka do tej broni wiec moje oświadczenia nie wystarczyły, w sumie nie dziwie się zostałem z góry posadzony o terroryzm przez pracowników lotniska wiec funkcionarjusze mieli jakieś obawy tym bardziej że ta wiatrówka z wyglądu wygląda na bardziej profesjonalna broń i być może pomyśleli że ma siłe powyżej 17 J a tedy bym miał zarzut posiadania i używania nielegalnej broni itp. W sumie całe wyjaśnienia z funkcjonariuszami policji trwały z 2 godziny ponieważ nikt ani komendant Anie cała reszta nie wiedziała co ma ze mną zrobić wiec zaczęły się kontrole legalności telefonów komórkowych całej rodziny prawa jazdy oraz dowodu rejestracyjnego samochodu. Jak się okazało ze wszystko jest ok. po dłuższych ustaleniach z komisariatem lotniska Okęcie panowie z policji stwierdzili ze ponieważ jest niedziela i niema nikogo kompetentnego aby podjąć decyzję wiatrówka zostanie zatrzymana ,za co nie wiem nie strzelałem już z niej była rozładowana ostatni strzał oddałem 20 minut wcześniej od zaczęcia się całej afery z ochroną lotniska. Byłem na łące (prywatnym polu oczywiście nie moim), nie stwarzałem zagrożenia dla ludzi a już na pewno nie dla lądujących samolotów i oświadczyłem w raz z poświadczeniem dwójki osób z mojej rodziny ze wiatrówka jest legalnie kupiona w sklepie z Bronia dzień wcześniej. Pokazałem pudło kartonowe z puszkami w środku do którego wcześniej oddawałem kontrolowane i bezpieczne i ostrożne strzały ustawiając w tym czasie optykę wiatrówki co widziało dwoje świadków z mojej rodziny. Panowie z policji stwierdzili ze wiatrówka zostanie zatrzymana do badania balistycznego w celu stwierdzenia siły wystrzału as ja mam jechać z nimi na komisariat w celu sporządzenia notatek i napisania oświadczenia że stawie się dobrowolnie na każde wezwanie policji i prokuratury. Jeśli bym odmówił został bym aresztowany wiec nie protestowałem napisałam te oświadczenie i dopisałem w nim że nie stwarzałem żadnego zagrożenia i krótki opis całej sytuacji. Po czym dostałem wezwanie na dzień następny na komisariat w celu przedłożenia papierów na tą broń gdzie zapewniono mnie że jeśli będą papiery i kupiłem ją legalnie w sklepie n Anie na jakimś bazarze to wiatrówka zostanie mi niezwłocznie zwrócona. Przystałem na ta propozycję ponieważ miałem już dość całej sytuacji i zmarnowania czasu całej mojej rodzinie i nie chciałem już tłumaczyć że według ustawy o broni taki karabinek o mocy 16 J nie jest bronią pneumatyczna i jest traktowany przez prawo na równi z rurka z ryżem lub plasteliną lub łukiem, proca itp. Wiedziałem ze niema przepisów ograniczających używania z rozumem tej zabawki nie stwarzając zagrożenia , a z tego co wiedziałem osobiście z czystym sumieniem takiego zagrożenia nie stwarzałem jedynym moim błędem było ustawienie tego na masce samochodu w pobliżu pasa lądowań lotniska. Wiedziałem że mogę napisać skargę do naczelnika na zatrzymanie tej zabawki ale ponieważ nie miałem dokumentów przy sobie i panowie policjanci byli bardzo mili i obiecali zwrucić karabinek zaraz po okazaniu dokumentów wiec stawierziłąem ze niema co i poczekam ten jeden dzień. Panowie policjanci tak jak obiecali okazali się na tyle kulturalni że odwieźli mnie na to same miejsce z którego mnie zabrali za co serdecznie im dziękuje. Następnego dnia zadowolony ze otrzymam swoją wiatrówkę po okazaniu dokomumentów udałem się na komisariat lotniska Okęcie gdzie spędziłem kolejne 4 godziny jak się okazało policja przedstawiła mi zarzuty nie umyślnego doprowadzenia czy spowodowania zagrożenia katastrowy lotniczej czy jakoś tak art. 147 p2 k lotniczego (bo dyżurny zmienił korytarze powietrznej) oraz długo się zastanawiali czy nie dobić mi art. 160 kk czyli narażenia bliskich na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowia. Normalnie nie wiem czemu ale albo na tym lotnsku pracują jakieś niekompetentne osoby albo ja jestem jakimś idiota i nie rozumiem jak mogłem zagrażać własnej rodzinie rozładowanym karabinkiem skierowanym w stronę przeciwną od miejsca ich pobytu pozostawioną na masce samochodu tak aby biegające dziecko nie dosięgło tej wiatrówki i nie zrobiło sobie krzywdy.

Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego

Wiec już bardziej podpadam pod § 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo. Bo dobrowolnie dbałem o to aby nikomu nie stała się krzywda i nawet rozładowałem wiatrówkę i ustawiłem w stronę przeciwną tak dla świętego spokoju na masce wysokiego samochodu terenowego tak aby wiatrówka była dala od rodziny i poza zasięgiem dziecka. Nastepnie dobrowloolnie i sam wyszedłem z propozycją schowania jej do samochodu tak aby już nikomu nie stwarzała żadnego problemu i zagrożenia . Przepraszam że tak powiem tak naprawdę można doczepić się do wszystkiego ? mogłem luneta czy swiecaca klamką od spodni oślepić przecież także przelatującą kaczkę która to niewidoma mogła uszkodzić silnik samolotu i spowodował bym katastrofę lotniczą. Normalnie jakąś paranoja co się dzieje z tym polskim prawem.

Następna sprawa to wciśniecie mi paragrafu o nieumyślne doprowadzenie do zagrożenia spowodowania katastrofy lotniczej. Ponieważ s powodu jakiegoś baławna który po ocenie stanu faktycznego , rozładowanej wiatrówki i całej opisanej reszty stwierdził ze ma teroryste ze snajperką na samochodzie który czai się w basenie i kąpielówkach z jakimś karzełkiem (pewno wzięli mojego 3 letniego syna z karła tez teroryste) i z dwoma kobietami w tym jednej toples dla odwrócenia uwagi ochrony lotniska od zmierzonego ataku na lądujące samoloty pewno pomyślał że jak ja stoję z nim przy kracie i rozmawiam to w pustym samochodzie może być bomba lub jakiś inny osobnik i pewno zaraz będzie strzelał i trzeba samoloty skierować na inny tor a potem normalnego obywatela zrobić w jelenia i przybić mu 150 artykułów. Dodam że następnego dnia jak ja byłem na komisariacie to ta sama obsługa stwierdziła ze stojący za znakiem zakazu zatrzymywania się motor z wystającymi kabelkami od alarmu z pod baku to motor pułapka i ma bombe i na kilka godzin ewakuowali lotnisko a ja siedziałem jak idiota na komisariacie i raz stawiali mi zarzuty 147 p 2 i 160 kk potem miała być mandat i zwolnienie oraz wydanie sprzętu ,następnie po rozmowie z prokuratorem mieli mi oddać wiatrówkę i wypościć do domu a jak co do czego przyszło po 5 godzinach stwierdzili ze sprawa do decyzji merytorycznej prokuratora bo nikomu nie chciało się podpisać świstka mimo ze prokurator powiedział ze nie będzie się mieszał w taka sprawę i mają mnie zwolnic do domu i oddać wiatrówkę lecz niestety prokurator powiedział to telefonicznie pani komendant a nie na papierze i jak się okazało wiatrówka dalej zostaje na komisariacie mimo ze okazałem wszystkie wymagane dokumenty pisałem oświadczenia oświadczeń itp. Oraz obficie tłumaczyłem zaistniał…ą sytuację że nie chciałem nikogo skrzywdzi wiatrówkę używałem rozmyślnie i z rozumem itp. i starałam się nie stwarzać żadnego zagrożenia tym bardziej że wiatrówkę miałem niecałe 1 dzień od daty zakupu i zanim jej użyłem naczytałem się trochę obowiązujących przepisów na ten temat oraz poczytałem interpretacje policji na ten temat z forum policja Rozumiem że komisariat lotniska ma personel nie obeznany w tego typu sprawach ale naprawdę powinienem zostać troszeczkę inaczej obsłużony i z tego co widać ja jako szary obywatel mam większą wiedze na temat tej wiatrówki i obozujących przepisów niż cały komisariat obsługi portu lotniska wraz z panią komendant i Czy jest na tym forum jakąś kompetentna osoba która może mi powiedzieć co w końcu z tego mogę mieć bo na razie mam stracone 2 dni nie byłem przez to w pracy zostałem odprawiony z kwitkiem mimo wcześniejszych obietnic że wiatrówka zostanie wydana po przywiezieniu dokumentów taką dostałem obietnice w dniu jej zatrzymania z ust policjantów oraz wypowiedzi pani komendant na komisariacie w czasie wyjaśniania pani komendant po rozmowie z prokuratorem stwierdziła że sprzęt zostanie wydany a jak przesiedziałem tam cały alarm bombowy na komisariacie czyli 4 godzinki zmieniła zdanie i wiatrówka dalej tam została. Przecież zgodnie z ustawa o broni sprzęt posiada siłe 16 J to znaczy w myśl ustawy nie jest bronia pneumatyczna i podpada bardziej pod zabawkę niz bron uwazam ze wiatrówka ta nie powinna zostać wcale zatrzymana o już na pewno nie przetrzymywana na komisariacie przez kilka dni mimio że okazałem wszystkie stosowne dokumenty , faktura imienna , pudełko karta gwarancyjna. Gdzie wyraźnie opisana jest siła taj wiatrówki. maksx 16 J. przy pełnym zbiorniku CO2. Gdzie mam napisać skargę może do prokuratora na te czynności ponieważ nie uważam że jestem jakimś terrorystą i nie będę odpowiadał za jakiś idiotów którzy bezmyślnie wydaja decyzje (nie mowie tu o pracownikach policji) o zmianie ruchu lotniczego oraz nie zamierzam dać sobie przybić tysiąc dodatkowych artykułów bo jak na razie wydaje mi się że bezpodstawnie mnie zatrzymali i ktoś musi za to odpowiednie wiec najlepiej wrobic niewinnego proszę o pomoc doświadczonych policjantów obeznanych z tym tematem co mam zrobic. tak aby nie bylo dla nikogo zle


 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MamertOffline
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 10:24



Dołączył: 21.09.05

Skąd: Kielce
Zawód: Oj! to oczywiste :-)
Status: Offline
Radzę iść do ortopedy leczyć nogi bo na głowę za późno ... Smutek
Czy zdajesz sobie sprawę jak mogli zareagować ochroniarze? Czy gdy stanę przed tobą wyceluje w ciebie broń i powiem to tylko atrapa uwierzysz? To, że masz fakturę wcale nie oznacza, że nie mogłeś przerobić broni lub sfałszować dokumentu, ja bym Ci na słowo nie uwierzył. Chyba, że w w rozmowie z tobą doszedłbym do wniosku, że naprawdę jesteś idiotą który wybiera się na lotnisko z bronią. Moi skromnym zdaniem należy ci zakazać zabawy takim urządzeniami, dla twojego dobra.



_________________
3-V-się ciepło i poręczy

Mamert
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
peacemaker74
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 17:25



Dołączył: 09.08.05

Skąd: miasto cudów
Zawód: teraz? Trzyliterowa służba ;-)
Jak typowy warszawiak spędza wolny czas na pikniku:
Cytat:
Kupiłem broń w sklepie licencjonowanym w Warszawie

Cytat:
udałem się wraz z rodziną (syn , żona , teściowa, oraz pies) na piknik

Cytat:
teren praktycznie ciężko dostępny dla obywateli są to łąki i pola uprawne w okolicy lotniska warszawa Okęcie

Cytat:
Niestety pech chciał że nie pomyślałem że mogę stanowić zagrożenie...

Cytat:
Wiatrówkę ustawiłem na masce samochodu terenowego

Cytat:
wykonałem 8 próbnych strzałów aby ustawić optykę

Cytat:
Mój problem polega na tym że moja szanowna małżonka opalała się toples

Cytat:
jeden z tych panów zauważył na masce samochodu wiatrówkę wyglądającą jak karabinek snajperski (wiatrówka Wiatrówka - Karabinek UMAREX 850 AIRMAGNUM XT z dwójnogiem i lunetą 6x42 oraz zamontowanym tłumikiem. czyli całkiem pokaźny sprzęt) skierowany w stronę lotniska

Cytat:
zdałem sobie już wcześniej sprawę ze może się to komuś nie spodobać ale nie wpadłem na pomysł żeby schować wiatrówkę do samochodu ponieważ byłe zajęty zabawą s synem w baseniku napełnionym woda przywiezionym na piknik

Cytat:
Trochę winy ponosi moja żona która opalając się toples przykuła uwagę strażników n nasza stronę oraz ja ze swoją głupota strzelania wcześniejszego z tej wiatrówki w pobliżu lotniska

Cytat:
Panowie z patrolu obejrzeli broń nie mogli niestety ustalić czy to wiatrówka o mocy do 17 J czy powyżej 17 J (nie wiem czemu nie wystarczyło im oświadczenie moje i mojej rodziny że nabyłem ją legalnie

Cytat:
Gdzie mam napisać skargę może do prokuratora na te czynności ponieważ nie uważam że jestem jakimś terrorystą i nie będę odpowiadał za jakiś idiotów którzy bezmyślnie wydaja decyzje o zmianie ruchu lotniczego oraz nie zamierzam dać sobie przybić tysiąc dodatkowych artykułów bo jak na razie wydaje mi się że bezpodstawnie mnie zatrzymali i ktoś musi za to odpowiednie wiec najlepiej wrobic niewinnego


I weź tu człowieku, daj obywatelom szerszy dostęp do broni...



_________________
Obiektywnie patrząc, alkohol jest przyczyną znacznej ilości zgonów, ale jeszcze większej ilości urodzeń.Image
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
ands
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 17:39
Nieśmiertelny Moderator


Dołączył: 20.11.05

Skąd: KSP
Zawód: wywiadowca
Tak dla jasności pozwoliłem sobie wstawić zdjęcie tej "wiatrówki" stojącej na samochodzie.
Image
W związku z tym mam kilka pytań:
1. czy wiatrówką tą można by było uszkodzić czujnik lub kamerę znajdującą się na terenie lotniska?
2. Czy gdybym zobaczył mężczyznę z czymś takim w rękach czy użył bym broni w sposób tak aby zabić czy tylko postrzelić/
3. Czy istnieje szansa, iż może nie jesteś mieszkańcem W-wy i nie muszę się za ciebie wstydzić.
4. pozdrawiam i miejcie litość dla takich ludzi!!



_________________
Wieczorami chłopcy wychodzą na ulicę
Szukają czegoś, co wypełni im czas
Rzucają kamieniami w koła samochodów
I patrzą na spódnice dziewczyn, które nie chcą ich znać
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
KRAKAUER1Offline
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 17:41



Dołączył: 31.07.03

Skąd: Kraków
Zawód: od 1.05.2017 r. już tylko obywatel Rzeczpospolitej
Status: Offline
Działanie ochrony - uzasadnione - obywatel z bronią poza granicami chronionego przez nich obszaru stwarzający potencjalne zagrożenie - to kompetencja policji.
I tu koniec bajki....
Bo wypadałoby się zastanowić /biorąc na wiarę deklaracje autora tematu/ dlaczego reszta czynności w KP trwała tak długo.... /no chyba ze jest coś o czym tu nie przeczytaliśmy/ ponizej 17 J - nie jest bronią pneumatyczną w rozumieniu ustawy o broni, amunicji....
To co w ramach swoich procedur wykonał personel lotniska - to ich sprawa, ale ciężko będzie wywieść dowód iż na skutek przewrażliwienia - winnym jest człowiek który wzbudził moje podejrzenia i obawy.....
Policji - moim zdaniem - nic do tego zdarzenia.
nastepnm razem - idąc tm tokiem rozumowania - należy zamknąć czteroletniego brzdąca któremu dziadek nieopatrznie podaruje plastikową zabawkę - imitujacą np. granat, pistolet czy inne świństwo które nigdy nie powinno być sprzedawane jako zabawka. Nie powinno ale jest.
I nie jest to karalne.
I nie będę się wyzłośliwał nad autorem tematu, że tak czy siak - jego zachowanie które sam tu opisał świadczy co najmniej o braku wyobraźni i jeszcze paru .... nie całkiem do napisania... przymiotach.....
Miał sporo szczęścia, że policjanci z patrolu byli jakby to ująć .... mało zapobiegliwi we wzajemnym ubezpieczeniu.....
Bo i to AT o którym wspomniał - nie byłoby tak całkiem nieuzasadnione....
PS chyba mi się lex przeterminował bo nijak niczego sensownego do podanych cyferek nie mogłem dopasować.....



_________________
Policjant to nie był zawód - to był sposób na życie (z Mon-em 25.09.1978 - 30.04.2017)


Ostatnio zmieniony przez KRAKAUER1 dnia 17 Lip 2007 - 17:47, w całości zmieniany 2 razy
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Polim
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 17:41



Dołączył: 02.03.05

Skąd: nie powiem ;)
Zawód: policjant
Chlopie, ciesz sie, ze od razu Antki nie przyjechaly i nie sponiewieraly Ciebie i twoja rodzine z bronia przylozona do Waszych glow. Wiatrowka przypominajaca wygladem karabinek snajperski i lotnisko za plotem? Calkowity brak zdrowego rozsadku.


 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
PrzemOWB
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 17:50



Dołączył: 11.07.06

Skąd: Warszawa

Ale żeś wysmażył elaborat. Dziwisz się, że stało się to co się stało. Normalnie jak duże dziecko. Wyobraź sobie, że większość wiatrówek ciężko dość odróżnić w chwilę od prawdziwej broni. I nie dziw się z następstw swojego nieodpowiedzialnego zachowania. Nie najdalej jak wczoraj na tym samym lotnisku gość zostawił motor i mu schowki rozwalili, a alarm jak podczas zamachu terrorystycznego. 15go Ty zrobiłeś im akcje ze swoją wiatróweczką, a 16go gość z motorem. Ja się w ogóle dziwię, że Ty się dziwisz...

Najlepszą radę otrzymałeś od Mamert:
Cytat:
Radzę iść do ortopedy leczyć nogi bo na głowę za późno ...


A na koniec przyłączam się do Ands:
Cytat:
3. Czy istnieje szansa, iż może nie jesteś mieszkańcem W-wy i nie muszę się za ciebie wstydzić.
4. pozdrawiam i miejcie litość dla takich ludzi!!



 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Robal2plOffline
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 20:18



Dołączył: 21.01.04

Skąd: Dolny Sląsk

Status: Offline
A można było pójść z tym na strzelnicę - co prawda nie było by basenu i opalania, ale nikt by się nie czepiał...

Pozdr
Robal2pl


 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
JP58
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 21:05



Dołączył: 15.02.06

Skąd: Górny Śląsk
Zawód: uniwersalny
Jacekcb , coś mi się wydaje, że lepiej jak udasz się do "normalnego" adwokata, Pouczenie to wtedy i odszkodowanie wywalczysz.

Dziwię się tu wypowiadającym w tym temacie, gdyż im wyobraźni nie brakuje (chociaż w tym momencie całkowicie niepotrzebna), tak jak i tym interweniującym w stosunku do jacekcb , gdzie wyobraźnia była jak najbardziej wskazana ale do momentu wyjaśnienia sytuacji faktycznej pif paf shoota nie do porównania jej ze stanem prawnym. Dochodzeniówka Przewrotny diabeł

Jeżeli czytający to nie domyślają się o co mi chodzi to zadam pytanie:

Czy jacekcb w opisywanym przez siebie zdarzeniu w którymś momencie postąpił bezprawnie Prewencjusz Stój bo strzelam! Pytanie
Dodam jeszcze, ... ostatnio modne: " co nie jest zabronione jest dozwolone"

Za co jacekcb -owi zarzuty Pytanie Za brak stosownych uregulowań prawnych przeciwdziałających zagrożeniom terorystycznym w naszym kraju Pytanie

W moim odczuciu to wielki wstyd za interpretacje prawne konstruujących "na siłę" zarzuty. Smutek

PrzemOWB, Twoje porównanie sytuacji opisanej przez Jacekcb z motocyklem Francuza rozmija się co do przepisów obowiązujących w tych różnych miejscach.



_________________
Image
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
cartoonkid84
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 21:06



Dołączył: 20.01.06



jacekcb mysle ze to jak Ciebie potraktowali to czysty obled i powinienes wyciagnac konsekwencje wobec strazy granicznej policji i ochorny za niewlasciwe potraktowanie.....

a teraz powaznie w obliczu tego co sie dzieje osttanio na swiecie i cala ta otoczka wokol lotnisk wieksza glupota wykazac juz sie nie mogles to jzu nie bylo innych niedostepnych terenow niz przylegle do lotniska?? to ju zw Warszawie nie ma strzelnic??...


.....prosze powiedz ze nie jestes mezem i ojcem a jedynie mlodym, bardzo mlodym czlowiekiem u ktorego wystapil lekki brak doplywu swiezego tlenu do mozgu i stad to cale zamieszanie Przewracanie oczami Przewrotny diabeł

pozatym wysmarowales tutaj litanie i nie wiem czego oczekujesz pocieszenia, zrozumienia?? a moze porad co teraz zrobic jak sie pod dupskiem pali??

Cytat:
Gdzie mam napisać skargę może do prokuratora na te czynności ponieważ nie uważam że jestem jakimś terrorystą i nie będę odpowiadał za jakiś idiotów którzy bezmyślnie wydaja decyzje (nie mowie tu o pracownikach policji) o zmianie ruchu lotniczego oraz nie zamierzam


widzisz sam zadzialales jak idiota a masz pretensje do innych



ja od dawna twierdze ze swiat nie przestanie istniec z powodu jakiegos armagedona tylko ludzie przez wlasna glupote sie wyniszcza Przewrotny diabeł



_________________
po pierwsze człowiek
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
młodyglinaDŚOffline
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 22:44



Dołączył: 12.04.07

Skąd: przy granicy
Zawód: policjant
Status: Offline
A ja się zastanawiam co by było gdyby czynności przez ochronę, policje nie były podjete, albo gdyby f-sze uwierzyli na słowo,że to wiatrówka, a piknikujący okazał się dziennikarzem jakiegoś poczytnego dziennika?
I co by jacekcb zrobił gdyby wchodząc np do banku z wieksza gotówką zauważył człowieka z replika Glocka strzelająca śrutem a policjant na miejscu zapytałby wiatrówka? nawet nie bron pneumatyczna, to stój pan sobie i chwal sie zabawką
A co do pisania skarg - praponuje do sejmu - w końcu w ustawie nie ma, że sprzedawca powinien dac do wypełnienia test na inteligencję, a przeciez obywatel chciał jedynie postrzelać obok chronionego obiektu.
Propoponuję kupic zapalniczke w kształcie pistoletu - wiza do USA, i przypalic tą zapalniczką sobie cygarko gdy Prezydent bedzie wychodził po jakims spotkaniu, a potem skarga do USA coby pokryła koszty cerowania i odplamiania koszulki


 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
PrzemOWB
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 23:25



Dołączył: 11.07.06

Skąd: Warszawa

JP58 nigdzie nie napisałem, że porównuje te 2 sytuacje (przytoczyłem przykład), ale jeśli już mi to przypisujesz to zarówno w jednej jak i drugiej sytuacji wspólnym mianownikiem jest głupota ludzka. A od zajścia z pomalowaniem samolotu (całkiem niedawno) służby są wyczulone na każdą taką aktywność w pobliżu lotniska.


 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
JP58
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 17 Lip 2007 - 23:50



Dołączył: 15.02.06

Skąd: Górny Śląsk
Zawód: uniwersalny
PrzemOWB napisał(a):
JP58 nigdzie nie napisałem, że porównuje te 2 sytuacje (przytoczyłem przykład), ale jeśli już mi to przypisujesz to zarówno w jednej jak i drugiej sytuacji wspólnym mianownikiem jest głupota ludzka. A od zajścia z pomalowaniem samolotu (całkiem niedawno) służby są wyczulone na każdą taką aktywność w pobliżu lotniska.


PrzemOWB , przepraszam Cię, ale sam nie wiem skąd to moje niezręczne skojarzenie, ... że to porównanie było. Przewrotny diabeł Chciałem głównie zwrócić uwagę na różnicę w pojęciach: "w pobliżu lotniska" a "w obrębie lotniska" i nic nie mam do tej aktywności, gdyż wskazana w obu miejscach i ...jeszcze innych Brawa Przepisy co do zachowań jednak w tych miejscach są różne, ...jak i same te miejsca, o czym wcześniej wspomniałem.



_________________
Image
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
KRAKAUER1Offline
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 18 Lip 2007 - 08:10



Dołączył: 31.07.03

Skąd: Kraków
Zawód: od 1.05.2017 r. już tylko obywatel Rzeczpospolitej
Status: Offline
Drodzy forumowicze...
jacekb na pewno wykazał się dużą dozą niefrasobliwości, być może nawet w tch czasach dającej się nazwać głupotą /choć ja tak tego nie nazwałbym - podaję tylko dla podkreślenia następnego zdania/
W Polsce póki co /i lepiej niech już tak zostanie - GŁUPOTA NIE JEST KARALNA
nas - funkcjonariuszy obowiązują - PRZEPISY, obywatelowi zaś wolno wszystko, czego prawo nie zabrania......
Dlatego - wątki dotyczące ewentualnego braku roztropności i wobraźni - darujmy sobie.
PROSZĘ O WSKAZANIE PRZEPISU KTÓRY NARUSZYŁ....
Bo wg mnie jeśli już - to jedynie właściciel pola na które wjechał może zgłaszać jakiekolwiek pretensje, ale z pewnością - NIE JEST TO ROBOTA DLA POLICJI.
Ewentualnie - dla pewności, że wiatrówka nie została przerobiona - można ją wysłać do ekspertyzy - i o wszystko....

Ewentualna nauczka jaka z tego wynika - to odpowiednie formy wspólpracy ochrony lotniska z sąsiadamia zza płota....



_________________
Policjant to nie był zawód - to był sposób na życie (z Mon-em 25.09.1978 - 30.04.2017)
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MamertOffline
Temat postu: Dziwna sprawa z wiatrówką prosze o pomoc doświadczone osoby  PostWysłany: 18 Lip 2007 - 09:58



Dołączył: 21.09.05

Skąd: Kielce
Zawód: Oj! to oczywiste :-)
Status: Offline
KRAKAUER1 napisał(a):

PROSZĘ O WSKAZANIE PRZEPISU KTÓRY NARUSZYŁ....


Art. 174. § 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

"Udawanie" terrorysty (podniesienie alarmu, wprowadzenie obostrzeń w lotach) chyba wypełnia znamiona.



_________________
3-V-się ciepło i poręczy

Mamert
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2005 The PNphpBB Group
Credits
.

Wypowiedzi na forum pozostają indywidualnymi opiniami ich autorów i nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
Kanał RSS Internetowego Forum Policyjnego Korzystanie z portalu Internetowe Forum Policyjne oznacza akceptacje regulaminu
Logo witryny podlega prawnej ochronie i zabrania się wykorzystywania go bez zgody autora.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.